Dawno Dawno Temu...
Była sobie piękna Księżniczka po przejściach. Kiedy hasała sobie po lesie śpiewając piosenki o kwiatkach i żuczkach, tak sobie hasała i hasała, aż stwierdziła, że te drzewa jakieś takie niepodobne... Zwolniła więc kroku i zaczęła się zastanawiać - Gdzie ja kurka zabrnęłam??
Wokół nie było widać żadnej ścieżki, mchy i porosty uginały się miękko pod jej stopami. Przeszła las dębowy, przeszła las bukowy, przeszła bór sosnowy. Doszła do polany przez którą pośród mchów płynął strumyk, mieniąc się wesoło. Siadła na ogrzanym słońcem kamieniu obrośniętym miękkim mchem, zmęczone stopy zanurzyła w krystalicznej wodzie i zapłakała nad swoją samotnością i zagubieniem. A tu zza kamienia wyłazi Żaba... A była to żaba niezwykła, bo czarnooka. Czarnooka Żaba spojrzała na Księżniczkę i wyszczerzyła swoje perliste zęby. A trzeba przyznać, że niezwykłe Żaby z niezwykłego lasu (bo był to las niezwykły) mają porażająco piękne czarne oczy i powalająco piękne perliste zęby. Bez ubytków i śladu próchnicy, nie wspominając już o wypadających plombach...
Księżniczka zamarła z zaskoczenia, ale perliste zęby i czarne oczy niezwykłej Żaby zrobiły na niej niezwykłe wrażenie. Żaba tymczasem zmrużyła swoje czarnookie oczy, mlasnęła wymownie acz niezrozumiale i rzecze tymi słowy: - Witaj piękna Księżniczko. Założę się o stado tłustych muszek (ale takich wypasionych na roślinkach, a nie na padlince), że zahasałaś się w lesie nie bacząc na coraz mniej znajome drzewa i zbłądziłaś. Ile masz lat? Masz chłopaka? Chcesz wyjść za mąż? - wyszczerzyła się niezwykła żaba swoimi perlistymi zębami i błysnęła czarnookim okiem. - Ogromne pokłady miłości wysyłam co dzień priorytetem w świat, ale wracają z pieczątką "adresat nieznany" lub "odmawia przyjęcia przesyłki" - zaszlochała Księżniczka, zdziwiona sama wyznaniem, które jej się wymsknęło. Czy to przez czarnooką niezwykłą Żabę i jej olśniewajace perliste zęby?-Mon Cheri! – zacharczała w uniesieniu niezwykła Żaba – Jesteś piękna! Chce być twoją skrzynką pocztową! Bądź moim znaczkiem! Chcę być twoim stępelkiem! Bądź torbą listonosza! Chcę być twoją korespondencją!Księżniczka zdziwiła się trochę tym nagłym wybuchem emocji. Niezwykła żaba z olsniewajaco perlistymi zębami i powalająco czarnookimi oczami była niezwykłym stworzeniem. Ale żeby aż tak?
- Droga żabo... - Odezwała się czule Ksieżniczka, rozdygotana emocjami, które wywołało wyznanie Żaby - masz takie piękne czarujace oczy i takie powalające zęby. W dodatku mówisz tak pięknie... Chcę, byś był moją skrzynką pocztową... Chcę być twoim znaczkiem.... Chcę byś był moim stępelkiem... Chcę być torbą listonosza... Chcę byś był moją korespondencją... - zapowietrzyła się księżniczka - Ale jestem głodna, bolą mnie stopy i chcę do domu... hu hu hu - zakwiliła nasza bohaterka.Żaba tymczasem przełożyła nogę nad ramieniem i podrapała się w zamyśleniu po głowie. - Mry! - pomyślała księżniczka - jaki wysportowany!
[...tu mają miejsce liczne perypetie, które głównie polegają na wzlotach i upadkach wzajemnej relacji Księżniczki i Niezwykłej Żaby. Ogólnie rozchodzi się o to, że Żaba prawdopodobnie jest księciem z bajki, choć do końca to nie wiadomo. Niby obiecał księżniczce pomoc w powrocie do domu, ale wygląda na to, że gra na zwłokę. Robi różne świństwa w rodzaju nieusprawiedliwionych spóźnień na kolację, którą Księżniczka przygotowuje, tajemnicze zniknięcia, ogólne olewanie i inne czyny niechlubne. ]
Księżniczka miała już dosyć. Miała już dosyć parę razy, ale za każdym razem czarujące czarnookie oczy niezwykłej żaby i jej powalająco perliste zęby robiły swoje. Księżniczka pod ich uroczym urokiem topniała jak lód, świadoma swojej słabości do tej oślizłej jednak w swej płaziej naturze niezwykłej żaby.
Parę razy nawet pocałowała żabę licząc na to, że odmieni się w formie i treści, albo przynajmniej tylko w formie lub tylko w treści. Ale żaba jak była żabą, tak była, i jak niechlubnie postępowała, tak postępowała.W końcu, pewnego dnia Księżniczka zdenerwowała się na tyle, że wykrzyczała: - Dość tego! Mam już serdecznie dosyć Ciebie i twoich niechlubnych postępków! - i KOPNĘŁA Niezwykłą Żabę w DU-Ę.
Nagle ziemia się zatrzęsła! W żabim domku wywaliło korki. Pokój rozświetlił niezwykły blask bijący z DU-Y Niezwykłej Żaby. Z tego blasku wyłoniła się jakaś postać. postać wysoka i smukła acz umięśniona, o pięknych proporcjach... Tajemnicza siła rozwarła okna i wicher świsnął przez pokój w żabim domku. potem wszystko ucichło, i światło znów się zapaliło...
Ale nie była to już lampa z abażurem z muszych skrzydełek w żabim domku... Księżniczka stała w umeblowanym w Ikei pokoju, z okna roztaczał się widok na... uroczy Kłobuck... Ale Księżniczce nie w głowie były krajobrazy za oknem! Przed nią stał Piękny Niezwykle Przystojny [czarnooki/niebieskooki] [śniady/blady] Książę o powalająco perlistych zębach i krystalicznym charakterze.
Odtąd żyli długo i szczęśliwie w mieszkaniu umeblowanym w Ikei, w malowniczym... Kłobucku...
[...]Do czasu, kiedy właściciele mieszkania wrócili z urlopu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz